Odkryto średniowieczny mur obronny

W związku z remontem tzw. fontanny z czaplą, zlokalizowanej w południowej części plant miejskich, przed odnowionym klasztorem franciszkańskim, prowadzone są ratownicze badania archeologiczne. Wykopy związane z realizacją inwestycji doprowadziły do odkrycia odcinka dobrze zachowanego, średniowiecznego muru obronnego miasta z XV w. 

Warto w tym miejscu przypomnieć, że Lwówek na przestrzeni od XIII do XVI rozwinął złożony system obwarowań obronnych. Podstawę stanowiły dwa pierścienie kurtynowych murów obronnych. Pochodzący z końca XIII w. wewnętrzny mur o grubości ok. 2,5 m i wysokości do 8 m, z charakterystycznymi basztami łupinowymi, zachowany w wielu odcinkach, do dziś wzbudza wrażenie na przechodniach. Już w XIII w. ukształtowały się trzy bramy miejskiej z wieżami bramnymi: Lubańska (od zachodu), Złotoryjska (od wschodu) oraz Bolesławiecka (od północy). Od 2 poł. XIII w. do 3 ćw. XV w. w południowo-zachodniej części miasta (teren obecnego browaru) znajdował się zamek książęcy, posiadający dodatkowo własne umocnienia od strony miasta (obecna ul. Traugutta) i własne przejście w murach miejskich. Kompleks ten przebudowywano i rozbudowywano w ciągu następnych stuleci. Do najważniejszych zmian należało wprowadzenie zewnętrznego pierścienia murów obronnych w początkach XV w. w odległości 8-10 m od wewnętrznego, który choć znacznie mniej masywny, był dobrze wzmocniony poprzez obwałowane przedmurze wraz z fosą miejską. Był też przystosowany do broni palnej. Wreszcie u schyłku XV w. oraz w 1  poł. XVI w. dokonano generalnej naprawy murów miejskich a następnie ich przebudowy, co dotyczyło głównie bram miejskich (wieże bramne) oraz bastej muru zewnętrznego. Wyróżniająca się dziś basteja Archonatiego (w rejonie obecnej ul. Krawczyńskiego) z poł. XVI w. jest ostatnią wielką inwestycją w tym zakresie. Obwarowania miejskie po tragicznych wydarzeniach wojny trzydziestoletniej (1618-1648), jako całkowicie anachroniczny system obronny, straciły znaczenie militarne i stopniowo popadły w ruinę. Dzieła dopełniła rewolucja przemysłowa w XIX w. Utrudniające komunikację i rozwój przestrzenny miasta obwarowania poczęto fragmentami rozbierać, szczęśliwie tylko fragmentarycznie, co pozwoliło naszemu miastu zachować w znacznym stopniu te wspaniałe zabytki architektury obronnej.

Właśnie na ok. 6 m odcinek dobrze zachowanego zewnętrznego muru obronnego natrafiono podczas wykopów związanych z przebudową fontanny z czaplą. Mur zlokalizowany jest 10 m od linii wewnętrznego muru miejskiego (na tym odcinku rozebrany). Budulcem służącym do wzniesienia był tradycyjne lokalny piaskowiec. Równe lica muru wykonano z umiarowych ciosów, jądro zaś wypełniono mniejszymi okrzeskami i zaprawą. Szerokość muru wynosi 0,8 m, zachowana wysokość 2,5-2,6 m, przy czym strop odkrytego na głębokości 0,5 m muru nosi wyraźne ślady rozbiórki. Pierwotna wysokość muru wynosiła przypuszczalnie ok. 5 m. Najciekawszych spostrzeżeń i odkryć dokonano przed murem. Okazało się, że pierwotny poziom przedmurza znajdował się ok. 3 m poniżej dzisiejszego poziomu plant miejskich. Poziom ten funkcjonował od średniowiecza do 1 poł. XIX w. Jakież wrażenie przed stojącym pod murami miasta musiały robić obserwowane z tego poziomu kaskadowe obwarowania miejskie – bezpośrednio przed nim fosa i pięciometrowy mur zewnętrzny, tuż za nim wyrastający z poziomu wyżej, potężny ośmiometrowy mur wewnętrzny. Całość wzmocniona licznymi basztami i bastejami. O randze lwóweckich fortyfikacji niech świadczy fakt, że plądrujący śląskie miasta husyci dwukrotnie zaniechali oblegania miasta w 1427 i 1430 r. Całe historyczne przedmurze z fosą, znajdujące się mniej więcej na poziomie przepływającej przy cmentarzu Płóczki, zostały zasypane w latach 60-tych XIX w. masą ziemi, gruzu oraz śmieci, na których urządzono planty miejskie. Z tej masy pozyskano wiele interesujących przedmiotów m. in. sporą ilość charakterystycznych dla XIX w. kamionkowych butelek na wodę mineralną czy stożkowatych pojemników na maści aptekarskie. Były też liczne szkalne buteleczki apteczne oraz znaczna ilość wytwarzanej w pobliskim Bolesławcu ceramiki naczyniowej z tego okresu. Z poziomu historycznego przedmurza warto odnotować jedno znalezisko – drobną, srebrną monetę półgroszową Fryderyka Wilhelma IV z 1850 r. Był to zapewne jeden z ostatnich przedmiotów zgubionych przed zasypaniem tego obszaru miasta.

Obecnie trwają dalsze prace archeologiczne pod niecka rozebranej fontanny z czaplą, gdzie odkryto dalsze fragmenty muru obronnego, niemniej w gorszym stanie ze względu na potężne fundamentowanie historycznej fontanny.

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Jaworski